Piosenka · Spotify ·

Mamuna

Drzwi nie zamknęłam w majowy wieczór
kiedy tak sennie szumiały brzozy
Drzwi nie zamknęłam, oczy zamknęłam
co ci syneczku, co ci się stało
patrzysz w oddale, patrzysz jak obcy
jakby cie tutaj nie było wcale

Nie upilnowałam
wiatr jest temu winny
że stałeś się nagle
inny

Ref.:
On przez cztery lata
nie powiedział słowa
On przez cztery lata
leży uśmiechnięty

zapatrzony w powałę
jakby wniebowzięty
strużkę mleka w kąciku
ust pobladłych chowa

Drzwi nie zamknęłam zimowym świtem
kiedy pod śniegiem gięły się brzozy
Drzwi nie zamknęłam, oczy zamknęłam
on wrócił z pracy, nawet „dzień dobry"
nie rzekł nikomu, jak jakiś obcy
jakby go wcale nie było w domu

Nie upilnowałam
wiatr jest temu winny
że stałeś się nagle
inny

Ref.:
On przez cztery lata
nie powiedział słowa
On przez cztery lata
leży uśmiechnięty

zapatrzony w powałę
jakby wniebowzięty
strużkę mleka w kąciku
ust pobladłych chowa

Droga do domu robi się daleka
po łyku tęczowego mleka
po drugim nie chce ci się wracać
po trzecim się zatracasz

Jesteś po drugiej stronie rzeki
w salonie, na sofie - manekin

Ref.:
On przez cztery lata
nie powiedział słowa
On przez cztery lata
leży uśmiechnięty

zapatrzony w powałę
jakby wniebowzięty
strużkę mleka w kąciku
ust pobladłych chowa

Cisza zaległa
cisza się stała
nie upilnowałam
nie upilnowałam

Więcej: Piosenka