Liryka · Sonet ·

Dziewczyna o zamkniętych oczach

Patrz na nią. Jeszcze odcięta od świata żyletką powieki
jest sama w sobie. Jej kontur wije się ciemną fosą
i z zewnątrz widać mgliście jak nad murami łopocą
pióra ognistych ptaków, mieszkańców nieb i piekieł.

Szaleństwo tam mieszka teraz. Za podniesionym mostem
jej palec przesuwa ludzi nakręca stroi i tworzy
tam gną się prawa fizyki a tutaj drgnienie nozdrzy
i uśmiech mikroskopijny. Jakie to wszystko proste

gdy oczy jeszcze zamknięte a za oczami bezkresy
poddane jedynowładczym kaprysom pięknej królowej
co kiedy chce - daje rozkosz, gdy chce - ma prawo powiesić

ona - kochanka kosmosu, co całe światy ma w sobie
bogini, nieokiełznana imperatorka wszechrzeczy
trzymanych ściśniętą dłonią za gilotyną powiek.

Więcej: Liryka